Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #polskiparadoks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #polskiparadoks. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 lipca 2013

#AMĄDRETOBYŁO : HELLO KITTY, A SATANIZM! cz.2 + INNE SATANISTYCZNE ZABAWKI

Pamiętacie jak opisywałam dość głośną, internetową sprawę na temat satanizmu wplątanego w lalkę Hello Kitty? Jeśli nie, zapraszam Was tutaj! Przypadkowo natknęłam się na bardzo interesujący link. Otóż szanowany ks. Marek Bałwas postanowił także wypowiedzieć się na ten temat, umieszczając swoje kazanie na youtube.
Ks. Marek postanowił dodać od siebie na listę "satanistycznych zabawek" jeszcze parę popularnych gadżetów dla dzieci. Zaczął do dość popularnego wśród dziewczynek Monster High - otóż według niego jest to propagowanie cywilizacji śmierci. Później możemy usłyszeć o Bakuganach {wtf?}. Twierdzi on, że niedawno ratował dziecko swojego przyjaciela, który nie mógł przez te japońskie zabawki zasnąć w nocy. Kazał mu spalić to wszystko i pójść mu do spowiedzi. Oczywiście odmówił nad nim "egzorcyzm" i wszystko mu przeszło {tutaj usłyszymy śmiech na sali}. Mężczyzna twierdzi, że wszystko to jest propagowaniem okultyzmu, magii i czarów. Oczywiście nie pominął faktu, iż Hello Kitty to zło wcielone. Kot bez ust? Przypadek? Powiedział dokładnie to co, obaliłam w poprzedniej notce. O rzekomym pakcie z diabłem Yuko Shimizu. Wspomniał o także o symboliczny czytaniu tej nazwy - Hell'O Kitty (kotek z piekła - w bardzo wolnym tłumaczeniu). Dowiadujemy się też, że mieli specjalne zebranie na ten temat! Posłuchamy tam o opętanej przez Hello Kitty dziewczynce. Zaprosił nas także na stronkę http://kittyhell.com/ A co powiedziecie na temat Zmierzchu? Ksiądz ma na to własną teorię. Nie wspomnę już o kadzidełkach, papirusach z wycieczki, chińskie lampkach.. Cóż posłuchajcie sami!
Moja opinia została już wyrażona w poprzednim poście, a Wy co o tym myślicie?

No i mam do Was serdeczną prośbę. Czy mogłyście w zakładce Księga Gości, napisać jakie odczucia Wam towarzyszyły gdy ujrzałyście ten obrazek. Mogę to być jeden wyraz lub cała wypowiedź. Jest mi to koniecznie potrzebne do kolejnej - przyznam szczerze - nie koniecznie lekkiej bzdury.

środa, 3 lipca 2013

#ODDUPYSTRONY : CZYLI PROMOCJA PATRYCJI WOJNAROWSKIEJ

Piszą dla Was kolejną lekką bzdurę, zadawałam sobie proste, lecz rzetelne pytania : ile jestem w stanie zrobić dla sławy? Co tak naprawdę pomoże mi wybić się spośród innych? Ile mogę poświęcić dla kariery? Wbrew pozorom to bardzo trudne pytania, na które nie potrafiłam jednoznacznie odpowiedzieć! Tylko sobie pomyślcie : ty, na czerwonym dywanie, tłum fanów i fotoreporterów, jesteś gwiazdą, wszystko się kręci wokół ciebie, wszyscy myślą tylko o tobie. Prawda, że piękne uczucie? Od zawsze lubiłam wyobrażać sobie siebie np. na premierze mojego nowego filmu u boku Johnny'ego Deppa. Cóż... można uznać, że pozostały mi jedynie marzenia, lecz jest pewna osoba (nie jedyna w polskim show-biznesie), która rękami i nogami, oraz POŚLADKAMI próbuje wypromować swoją osobę. O kim mowa? O rzekomej dziewczynie Piotra Kukulskiego - znanego szerzej jako krul Pikej - Patrycji Wojnarowskie. Otóż co zrobiła? Przyszła na imprezę Playboy'a w sukience, która odsłoniła jej piękne, lecz płaskie pośladki. 
 
Kliknij, by lepiej się im przyjrzeć!

Jak sama przyznała, chciałam tym "ubiorem" przyciągnąć uwagę mediów! Trzeba przyznać, że sama taktyka nie jest zła. Gdyby przyszła ubrana w normalną sukienkę, nikt nie zwróciłby na nią uwagi. Postanowiła wybrać coś bardziej kontrowersyjnego i teraz wszystkie oczy i usta Polaków skupiły się wokół Patrycji. A dokładniej wokół jej pośladów. Dziewczyna doskonale wiedziała, że nie wypromuje się talentem, więc wybrała taką drogę. Godne podziwu... jednak czy Ty chciałabyś dostać się do show-biznesu, że tak powiem "od dupy strony"? Co raz zostanie w internecie, już nigdy z niego nie zniknie, więc dziewczyna Pikeja, jest już na starcie skreślona jeśli chciałaby podążać ideą intelektualną (choć z tego co widzę, nic nie na to nie zapowiada). Najbardziej burzmy mnie to, że nawet hosstesy na tej Playboy'owej imprezie nie ubrały się w tak "wyzywające" (moim zdaniem bardziej odstraszające) ubrania! Najbardziej rozbawiły mnie komentarze internautów, którzy jednostajnie pisali, że nie ma co pokazać, ponieważ ma płaskie pośladki. No cóż...
Jestem ciekawa waszej opinii, tak więc...
Co myślicie na temat pośladów panny Patrycji?

niedziela, 12 maja 2013

#POLSKIPARADOKS : Czyli jak zarobić na legendzie?

Za co tak naprawdę kocham Polskę? Za korupcję przedstawioną w filmie "Drogówka"? Za wspaniałych sportowców {nie mam na myśli piłkarzy}? Za ciągłe narzekania? Czy może za wieczną pogonią za pieniędzmi, których w naszym kraju brakuje? Bazując na ostatnim punkcie, muszę Wam przedstawić bardzo interesującą sprawę. Otóż dotyczy ona naszej pięknej, polskiej legendy o smoku wawelskim...
 
Kliknij, aby powiększyć! {zdjęcia nie są mojego autorstwa}

Chyba każdemu zdarzyło się choć raz wybrać się na wycieczkę do Krakowa? Urokliwy Wawel i smok, który jest głównym punktem każdej wycieczki. Co jest w nim tak fascynującego? Przypominam nam wszystkim o starej legendzie mówiącej, że u podnóża zamku mieszkał smok, którą chyba każdy już zna na pamięć! Ja w Krakowie była ładne parę lat temu na szkolnej wycieczce... więc niezbyt wiele pamiętam! Jednak coś dostatecznie mocno przykuło moją uwagę. Na głazie, na którym stoi smok wawelski widniała tabliczka, która {według legendy...} głosiła, że smok zawyje ogniem gdy... wyślesz sms o treści [blablabla] na numer [blablabla]. Kosz sms wynosi [blablabla]. #POLSKIPARADOS.
Rodzi się we mnie pytanie, czy zarabianie na smoku wawelski nie jest lekką przesadą? Jak wszędzie na świecie - wszystko co jest objęte zębem historii jest płatne, lecz nie pasuje mi to do wolno stojące smoka. Rozumiem jak nikt, że utrzymanie go kosztuje, jednakże wypuszczenie ognia za pieniądze? Jest to zdecydowanie atrakcja masowa, która ma ludzi zachęcać... a nie odstraszać.
Jak to wygląda w praktyce? Wszyscy zawzięcie czekają, aż jakiś małoletni gówniarz lub stary emeryt wyślą tego *pieprzonego* sms'a, by mogli nacieszyć oczy 30s widokiem ziejącego smoka. Swoisty czas dla fotografów. Powiedzmy tak... kto z dorosłych by się na to nabrał? Zebrało by się parę odludków, jednakże jeśli dziecko krzyczy i prosi - każdy z nich się zgodził nie z tego powodu, by sprawić mu radość... tylko dlatego, żeby nie było siary, że nie potrafią wychować dziecka.
Dla mnie jest to trochę "słabe", że nasi kochani przedsiębiorcy nie pozwalają cieszyć się nam swoistym smokiem, który ma radować nasze oczy.
Dosyć moje pisania, chciałabym poznać Waszą opinię.

Co myślicie o tej płaceniu, aby smok ział ogniem?

PS. Jak wspomniałam - byłam tam dawno temu, dlatego jeśli się coś zmieniło dajcie mi znać!
Layout by Yassmine